Obserwatorzy

Translate

poniedziałek, 22 października 2012

I jeszcze jedno miejsce, bez którego trudno sobie wyobrazić Bieszczady. To Chata Wędrowca w Wetlinie, Roberta i Ewy. Ich serdeczności, gościnności i w ogóle ich samych - nie sposób opisać! A jeśli dodać do tego kulinarne mistrzostwo Roberta - wiadomo, że podczas pobytu w Bieszczadach do Ewy i Roberta musimy zajechać zawsze! 
http://chatawedrowca.pl/
_91P9257 
http://chatawedrowca.pl/wp-content/gallery/poko-poludniowy/img_0077.jpg 
http://chatawedrowca.pl/wp-content/gallery/poko-poludniowy/img_0068.jpg

sobota, 6 października 2012

Bieszczady

Teraz "jedziemy" w Bieszczady, do Prezesa i jego żony Asi. Prezes ( bo tak Go zwą w Bieszczadach" to najprawdziwszy zaklinacz koni. Drewniany dom w Chmielu wybudował własnymi rękami. Jego atmosferę, gospodarzy, biesiady przy wspólnym stole pamięta się długo. I zawsze chce się tam wracać! http://www.koniewbieszczadach.pl/index/onas
http://www.koniewbieszczadach.pl/upload/63.jpg 

 

 
Okolica:



 
Letnie i zimowe obozy konne:

Moniówka

Tuż za wzgórzem jest Moniówka http://www.moniowka.pl/ - typowo warmiński dom, z czerwonej cegły. Z jedną z najpiękniejszych kuchni, jakie w życiu widziałam. A w kuchni tej można razem z gospodynią pogotować, można też zamówić posiłki u Moniki. Przy czym będą to dania wegetariańskie i absolutnie przepyszne. Smak pasztetu z cukinii pamiętam po dwóch latach od skosztowania:-))) A ciasta! Poezja!



Miejsce polecone przez Asię, więc naprawdę warto tam pojechać ! :D

czwartek, 4 października 2012

Warmia, Nowe Kawkowo i dwie sąsiadki: http://www.lawendowepole.pl/ - Piękna, drewniana, łemkowska chata przeniesiona w warmiński krajobraz, a obok niej lawendowe pole. Właścicielka organizuje warsztaty alchemiczne ucząc samodzielnego robienia naturalnych kosmetyków, prowadzi też agroturystykę. A przy tym jest przesympatyczną, otwartą osobą.
http://www.lawendowepole.pl/grafika/bialypokoj062011.jpg 
http://www.lawendowepole.pl/grafika/2011lipiec46.jpg
http://www.lawendowepole.pl/grafika/2011lipiec13.jpg 

miejsce polecone przez Asię z Siedliska Pod Lipami :)

niedziela, 23 września 2012

Po prośbie

MOI DRODZY! 
JEŚLI TRAFILIŚCIE NA TEGO BLOGA LUB GO OBSERWUJECIE TO PROSZĘ PRZECZYTAJCIE TO:
Od dwóch tygodni na moją skrzynke e-mailową nie przyszła żadna wiadomość na temat miejsc godnych polecenia :(
Dlatego mam taką prośbę do Was..
jeśli macie jakieś sprawdzone miejsca.. to prosze Was, podzielcie sie nimi. 
Na pewno jest wiele ciekawych miejsc godnych polecenia które osobiście odwiedziliście. Jeśli znacie takie, a na pewno :) To wysyłajcie recenzje z waszego wyjazdu, opiszcie atmosferę panującą w tym miejscu, jakie atrakcje czekają tam na turystów itp. Można dodatkowo przesłać jakieś zdjęcia lub nawet LINKI :))
Z Góry Dziękuję

poniedziałek, 17 września 2012

Wyróżnienie :))

 

Mój raczkujący przewodnik agroturystyczny dostał wyróżnienie od STOWARZYSZENIA DWIE WSIE za co serdecznie dziękuję :) oraz ASI która mu na blogu patronuje :))
Zasady wyróżnienia są takie: 1. Podziękuj za przyznanie wyróżnienia. 2. Zamieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła. 3. Zamieść u siebie na blogu logo wyróżnienia. 4. Przekaż nagrodę co najmniej 7 blogerkom. 5. Zamieść linki do tych blogów. 6. Powiadom o tym nominowane osoby.

za miłość do koni i za przybliżanie Podlasia :)
za pasję i talent :)
3.Leptir 
za dobre klimaty..i ogólnie za całokształt :)
za inspiracje dla Mnie :)
za bliskie mi klimaty :)
za wszechstronność :)
za swojski klimat i kreatywność :)

niedziela, 9 września 2012

Ostrzyce "Mykowa Góra"

Iwona Pisze:
Wybieraliśmy się na Kaszuby od jakiegoś czasu. Poznaliśmy trochę Warmię, ale Kaszuby zawsze pociągały nas bardziej, ze względu ma ukształtowanie terenu – pagórkowate.
Spędziliśmy trochę czasu Necie, szukając agroturystyki położonej z dala od zgiełku. Mieliśmy też nadzieję, odkryć coś nowego. Znaleźliśmy.
Szybki dojazd - autostradą, a potem kilkadziesiąt kilometrów i już. Spędziliśmy  miło 5 dni, choć pogoda nas nie rozpieszczała. Wiało, prawie jak nad morzem (wszak morze blisko), a miało być ciepło. Gdy tylko słońce schowało się , temperatura spadała o 5 stopni. Sprawdzając prognozę warto sugerować się tym, co prognozuje się dla wybrzeża:)
Mykowa Góra, bo o niej mowa  spełniła nasze oczekiwania.  Wybraliśmy domki holenderskie – własne M_3 można rzec. 2 sypialnie i living room z kominkiem. Kuchnia i łazienka i zadaszony taras ze starym wygodnym fotelem, stołem i ławkami. Wszędzie bukiety z ogrodowych kwiatów, starannie ułożone przez Gospodynie. Czysto, przytulnie.
Obiad był równie bajeczny. Podobno śniadania bywają jeszcze bardziej wyszukane. Ale te, przyrządzaliśmy sobie sami. Własny ogródek warzywny i zioła do przyprawiania potraw. Ognisko, grill. Nalewki i powidła własnej roboty. Piękne obrazy (można kupić) obu Pań Gospodyń. Goście, z którymi skrzyżowały się nasze ścieżki podróżnicze – przemili.
Tereny spacerowe – lasy, pola pagórki, jeziora. Jednym słowem wszystko, czego dusza zapragnie! 
Zachęcam do zajrzenia na stronę http://www.mykowagora.pl/  i podjęcia decyzji o wyjeździe Na stronie sporo zdjęć i przewodnik po okolicy.  Na prośbę Gospodyni wysłałam sporo swoich zdjęć. Na razie nie zostały zamieszczone …
http://www.naszekwatery.pl/upload/1/big/mykowa_gora-agroturystyka_z_ezoteryka_4fb2a7856c536.jpg 

Te magiczne miejsce poleciła Iwona z Almost Dailly Galery :)